Booker we Wrocławiu - fotorelacja

W niedzielę 29 lipca na scenie muzycznej 18. MFF Nowe Horyzonty odbyło się spotkanie „Booker we Wrocławiu” organizowane przez Wrocławski Dom Literatury we współpracy z Festiwalem Nowe Horyzonty. Przed blisko 500-osobową publicznością Olga Tokarczuk odebrała z rąk prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza złotą odznakę „Wrocław z wdzięcznością”, najważniejszy medal przyznawany w stolicy Dolnego Śląska. Jennifer Croft i Antonia Lloyd-Jones, tłumaczki literatury Tokarczuk na język angielski, zostały uhonorowane złotymi odznakami Towarzystwa Miłośników Wrocławia.

- Siła tej literatury tkwi w opętańczym parciu do wolności. Wolności bohaterów, wolności świata przedstawionego, wolności samej autorki wreszcie. To dążenie do niezależności jest tak silne w życiu i pisarstwie Olgi, że wolna Polska, że wszystkie dotychczasowe wolne Polski, okazują się być w tej twórczości miejscem niepewnym, czasami opresyjnym i niebezpiecznym. Swoboda polityczna nie jest dla Olgi spełnieniem jej ideału wolności, a jedynie elementem niezbędnym, by móc zacząć mówić głośno, dobitnie, często ostro i zawsze indywidualnie, choć nie zawsze tylko w swoim imieniu – charakteryzował pisarstwo Tokarczuk Irek Grin, dyrektor Wrocławskiego Domu Literatury i prowadzący spotkanie.

Wyjątkowy status, jakim cieszy się we Wrocławiu Olga Tokarczuk, podkreślał prezydent Rafał Dutkiewicz: - Zazwyczaj jest tak, że wręczając odznaczenie honoruje się daną osobę. Dzisiaj nie mogę pozbyć się wrażenia, że przekazując odznaczenie „Wrocław z wdzięcznością” jest zupełnie odwrotnie. To pani Olga nas wszystkich zaszczyca, chcąc przyjąć to odznaczenie z moich rąk.

- Jestem Wrocławianką z wyboru, mieszkam tu już od dwunastu lat i to miasto jest moim miastem. Wrocław wiele mi dał, przekazał mnóstwo niesamowitej energii – nie kryła wzruszenia tegoroczna laureatka The Man International Booker Prize. Złożyła też Wrocławianom pewną obietnicę: - Nie mogę pozbyć się wrażenia, że wciąż niewiele jeszcze dla Wrocławia zrobiłam. Dlatego korzystając z okazji chciałam powiedzieć, że akcja kolejnej mojej powieści, nad którą właśnie pracuję, rozgrywać się będzie właśnie tutaj. Wrocław traktuję niczym moje większe ja, które wykracza poza moją skromną fizyczną postać, ale też wykracza poza moją świadomość. Teraz to do mnie należy następny krok i oddanie tej dobrej energii, tego podziękowania, które dostałam od miasta, od Państwa.

Specjalne wrocławskie odznaczenia otrzymały także tłumaczki książek Tokarczuk na język angielski. Zbigniew Magdziarz, prezes Towarzystwa Miłośników Wrocławia, wręczył złotą odznakę Antonii Lloyd-Jones. Odznakę dla nieobecnej na wydarzeniu Jennifer Croft odebrała Tokarczuk.

Po części oficjalnej odbyła się rozmowa z Tokarczuk i Lloyd-Jones, którą moderował Irek Grin. W jej trakcie blisko 500-osobowa publiczność zgromadzona na dziedzińcu Arsenału Miejskiego mogła poznać okoliczności poznania się Tokarczuk z jej tłumaczką, usłyszała zabawne anegdoty dotyczące pracy nad tłumaczeniami i z tłumaczami czy wreszcie Lloyd-Jones wyjawiła, które pisarki i pisarze z Polski mają szansę zaistnieć na rynkach anglojęzycznych. Pojawiły się także pytania o dalsze plany pisarskie Tokarczuk oraz o szanse na kolejne ekranizacje jej prozy. - Marzę o sześciodocinkowym serialu Netflixa na podstawie Ksiąg Jakubowych, ale na razie nic się na to nie zapowiada. Pojawiło się za to zainteresowanie Opowiadaniami bizarnymi, jest jednak jeszcze za wcześnie, bym mogła już teraz coś więcej o tym projekcie powiedzieć – wyjawiła Tokarczuk.    

Wyróżnienia wręczone zostały podczas zorganizowanego przez Wrocławski Dom Literatury wieczoru „Booker we Wrocławiu” z okazji otrzymania przez Olgę Tokarczuk, jako pierwszej Polki, The Man Booker International Prize – jednej z najważniejszych nagród literackich na świecie, aw roku, gdy nie zostanie przyznany literacki Nobel, prawdopodobnie najważniejszej.

Fot. Andrzej Solnica. 

Ta strona używa pliki cookies, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Kliknij i dowiedz się więcej.

Rozumiem